Rozmowa z Filipem Wiśniewskim

TEKST
03 lutego 2014 , 11:07
Rozmowa z Filipem Wiśniewskim

Jako pierwszy z nowych piłkarzy podpisał umowę i jako pierwszy rozmawiał z nami o swojej przeszłości i przyszłości. Oto co powiedział.

- Jako pierwszy z testowanych zawodników podpisałeś umowę z BKS Stal. Jak to się stało, że trafiłeś do naszego klubu?
Filip Wiśniewski: Zadzwonił do mnie trener Góralczyk, powiedział, że teraz wspólnie z trenerem Górakiem prowadzą BKS i zapytał czy chciałbym przyjechać na treningi. Nie zastanawiałem się długo, bo już wcześniej miałem możliwość współpracy z tymi trenerami, gdy byłem testowany przez GKS Katowice. Wtedy z gry w Katowicach nic jednak nie wyszło.
 

- Jak wygląda twoje piłkarskie CV do tej pory?
- Pochodzę z Zawiercia, ale jestem wychowankiem Gwarka Zabrze. Przez ostatnie pół roku byłem wypożyczony do Polonii Łaziska Górne.

- A jak podoba się w BKS Stal?
- Jestem w Bielsku-Białej już od grudnia, a więc trenowałem już przed przerwą świąteczną. Muszę powiedzieć, że cały zespół przyjął mnie bardzo fajnie. W drużynie jest świetna atmosfera, a ja bardzo dobrze się tutaj czuję. Wcześniej nigdy nie byłem w Bielsku-Białej, ale miasto bardzo mi się spodobało.

- BKS to dla Ciebie awans sportowy czy bardziej jeden z kroków w karierze piłkarskiej?
- Na pewno to awans sportowy, ale z racji mojego młodego wieku i ambicji, chciałbym, by był to krok w karierze. Cieszę się, że będę grał w BKS, bo poprzez swoją dobrą grę będę miał więcej szans żeby się pokazać. Ostatnio moje ambicje zostały poszarpane, ale teraz w BKS mogę pokazać co naprawdę potrafię.
 

- Początek twojej przygody z BKS jest imponujący. W dwóch pierwszych sparingach zdobyłeś trzy bramki i miałeś asystę. Teraz kibice będą wymagać takiej formy przez cały sezon.
- Rzeczywiście zacząłem bardzo dobrze i jestem z tego zadowolony. Kibice mają prawo od nas wymagać dobrej gry, ale szczerze mówiąc my sami dla takich kibiców chcemy grać jak najlepiej. Byłem pod wrażeniem dopingu naszych fanów w pierwszym sparingu ze Spójnią. Było  -10 stopni mrozu, a oni mimo tego przyszli na mecz i dopingowali. Jak zawodnik wie, że jest potrzebny i że wspierają go kibice, to gra mu się lepiej.

- W BKS Stal grasz na prawej pomocy, czy tam czujesz się najlepiej?
- Jestem graczem ofensywnym. Wcześniej występowałem na pozycji napastnika. Nie upieram się jednak przy danej pozycji. Gram tam, gdzie widzi mnie trener. Jeśli tylko będę miał okazję gry w podstawowym składzie na innej pozycji niż napastnik to chętnie się na to zgodzę.

- Dziękuję.
- Dziękuję.